Nauczyciel – wychowawca

Wychowanie młodego pokolenia, to szczególne zadanie rodziny, szkoła ma w tym pomagać i wspierać rodziców. By efekty były widoczne, konieczna jest jednomyślność w zakresie przekazywania norm i wartości. Wychowanie zarówno w domu, jak i w szkole ma pomóc uczniowi w podjęciu pracy nad samowychowaniem. Zatem ogromne znaczenie ma autorytet wychowawcy.

Nauczyciel powinien być przede wszystkim dojrzałym człowiekiem, wolnym od nałogów, nastawień, czy lęków. Winien zaimponować uczniom odwagą, inicjatywą, zaradnością życiową i wysoką kompetencją zawodową. To osoba otwarta na dialog ze wszystkimi, bez narzucania czegokolwiek, która umie być dla młodzieży przyjacielem. Potrafi w młodym człowieku zainicjować ważny na całe życie proces wychowania. Nauczy miłości do ziemi ojczystej, do języka i kultury. Miłość, która jest bezwarunkowa, wymagająca i sprawiedliwa. Prawdziwy wychowawca cieszy się wysokim autorytetem, nie lekceważy i nie przekreśla tego, co otrzymał od swoich nauczycieli.

Trudno być idolem w dobie, gdy wielu młodych ludzi za własną życiową dewizę uznaje, by „więcej mieć” niż bardziej „być”. Trudno być autorytetem moralnym, a także naukowym. A jednak nauczyciel jest to ktoś wyjątkowy, gdyż jego opiece, mądrości i odpowiedzialności powierzono człowieka. „Trzeba tego człowieka po prostu miłować dlatego, że jest człowiekiem” /Jan Paweł II, papież/. Pewna nauczycielka tak mówi o własnym zawodzie: „ A jednak jest to ktoś, kto otrzymał wielki dar losu – możliwość uczenia się drugiej osoby, a dzięki temu samopoznania. To większe niż encyklopedyczna wiedza przyrodnicza, matematyczna, czy polonistyczna. To skarb większy niż najwyższe konto bankowe.”

Niestety, coraz więcej słyszy się o nerwicy szkolnej, samobójstwach z powodu szkoły, zabójstwach z powodu nieprawidłowej osobowości, sektach, narkotykach, gangach…

Stawianie dzieciom wysokich wymagań stanowi warunek ich rozwoju, jednak muszą to być wymagania dostosowane do wieku i indywidualnych cech człowieka. Są to dzieci, które nie nadążają za programem nauczania i nie otrzymują pomocy ani ze strony rodziców, ani nauczyciela. Wówczas cierpią bardzo albo kierują swoje życie w stronę zła

W szkołach tworzy się programy wychowawcze i profilaktyczne. Wiele wymaga się od profesjonalnej profilaktyki i są to wymagania zasadne. Dobra profilaktyka opiera się na wychowaniu. Wychowanie zaś jest wartościowe, jeżeli prowadzi do kształtowania pozytywnej więzi między osobami, zwłaszcza pomiędzy nauczycielem a uczniem. Musi być oparta na systemie wartości i zapewniać kontakt dziecka z osobami, które kształcą, wychowują i chronią.

Współczesna polska szkoła musi opierać się na odnalezieniu znaczenia przyjaźni między wszystkimi obecnymi w niej osobami, jeśli chce się wywiązać ze swojej roli kształcenia, wychowania i profilaktyki. W procesie wychowania istotne jest, by ucznia traktować podmiotowo. Również jako szansa dla nauczyciela, który także jest zobowiązany do własnego rozwoju osobowego. Niezbędna jest autentyczna koalicja nauczyciela i rodziców. W żadnym wypadku nie może tu być sprzecznych oddziaływań wychowawczych. Jednak sam program, choćby najlepszy, niczego nie „ załatwi”. Najważniejszy jest przykład i postawa wychowawcy. Od nauczyciela oczekujemy szczególnie dojrzałej i harmonijnej osobowości. Nie wychowują programy, tylko osoby mądre i życzliwe. Wychowawca, który pragnie pomóc swoim wychowankom, musi ich zaakceptować, a także uszanować ich indywidualne cechy. Musi promować dobro, przede wszystkim własną postawą. Szkoła zaś powinna być miejscem spotkań i oddziaływań nauczycieli i rodziców. Gdy będzie zbieżność celów wychowania, to będą i efekty wychowawcze. Jan Paweł II 14.VI.1999r. w Łowiczu tak powiedział:”…drodzy nauczyciele i wychowawcy – młodzi Was potrzebują. Oni poszukują wzorców, które byłyby dla nich punktem odniesienia… domagają się od Was przykładu życia…”

Proces wychowania wymaga czasu, cierpliwości, opanowania, napiętej uwagi i stopniowego przełamywania barier. Zbieranie plonów natomiast nie zawsze należy do tych, którzy rozpoczęli siew. Bywa, że nigdy nie poznamy smaku owoców, jakie rodzi praca pedagogiczna, gdyż jej efekty są widoczne dopiero po latach. Znana jest prawda, że to co wartościowe, dojrzewa powoli.

Józefa Rzepka – psycholog