Eurosieroctwo – problem naszych czasów

Polska jest krajem, w którym od dziesięcioleci ludzie podejmowali decyzje o wyjeździe „za chlebem”.  Po 2004r., kiedy to nasz kraj uzyskał status członka Unii Europejskiej, a ludzie możliwość legalnego zatrudnienia w krajach członkowskich, liczba osób wyjeżdżających do pracy za granicę, a szczególnie do Wielkiej Brytanii i Irlandii, gwałtownie wzrosła. Chęć zdobycia lepiej płatnej pracy czy  pracy w ogóle, a tym samym poprawa bytu, stanowiły główny powód podejmowania decyzji o wyjeździe z kraju, rozłące z rodziną. I nie byłoby  w nich nic złego, gdyby dotyczyły one zmiany sytuacji życiowych osób dorosłych, świadomych zysków i strat wynikających z ich poczynań. Niestety, za pracą  w nadziei  na poprawę swojej sytuacji materialnej, wyruszyli  rodzice dzieci niekoniecznie rozumiejących potrzebę  rozstania, a jeżeli nawet próbujących ją zrozumieć, to nie potrafiących poradzić  sobie z tęsknotą, czasem nawet czujących się porzuconymi przez najbliższych. W związku z tym, że z czasem tych dzieci zaczęło przybywać, zaczęły pojawiać się też problemy wychowawcze, koniecznym było szukanie przyczyn tego stanu rzeczy. Na tym gruncie zaczyna funkcjonować pojęcie „sieroctwo społeczne” i „eurosieroctwo”.

Eurosieroctwo to skutek migracji jednego lub obojga rodziców, w wyniku którego dzieci pozostają najczęściej pod opieką drugiego współmałżonka, dziadków, dalszej rodziny, a nawet same. Ministerstwo Edukacji Narodowej przez „eurosieroctwo” rozumie sytuację, w której emigracja zarobkowa rodziców/ rodzica powoduje burzenie podstawowych funkcji rodziny, takich jak zapewnienie ciągłości socjalizacji, wsparcia emocjonalnego dziecka i transmisji kulturowej. Takie rozumienie  eurosieroctwa oznacza, że nie każde dziecko, którego rodzice  czy rodzic wyjechali  jest eurosierotą. Fakt  fizycznej nieobecności nie zaburza więzi emocjonalnych, jeżeli  jedno z rodziców, bądź rodzina sprawują nadal prawidłowo  swoje funkcje.

W zależności od osób nieobecnych, można wyszczególnić rodziny migracyjne:
1.    rodzina, w której ojciec  wyjechał  za granicę,
2.    rodzina, w której matka wyjechała za granicę,
3.    rodzina, w której obydwoje rodzice wyjechali za granicę.

Uwzględniając  czas nieobecności, różnicuje się:
1.    okresowe rodziny migracyjne, w których rodzice migrują na krótkie okresy,
2.    długotrwałe rodziny migracyjne, w których rodzice przebywają za granicą od jednego do kilkunastu lat.

Typy rodzin rozłączonych z powodu wyjazdu obojga rodziców:
1.    obydwoje rodzice razem przebywają za granicą w tym samym miejscu i czasie,
2.    obydwoje rodzice razem przebywają za granicą w tym samym czasie, ale w różnych miejscach,
3.    jeden małżonek przebywa długotrwale za granicą, a drugi dojeżdża wahadłowo,
4.    jeden małżonek pracuje za granicą przez określony czas, wraca i wyjeżdża drugi

 

Kiedy obydwoje rodzice wyjeżdżają za granicę lub kiedy rodzic samotnie wychowujący dziecko zamierza wyjechać za granicę, pozostawiając dziecko w kraju pod opieką babci, cioci, znajomej, itp., wówczas osoba, pod opieką której pozostaje dziecko zwana jest opiekunem faktycznym, który jednak nie posiada prawa opieki nad dzieckiem. Takie prawo przysługuje jedynie rodzicom (którym sąd ich nie odebrał) lub osobie, której sąd takie prawa przyznał. W związku z tym faktyczny opiekun nie ma prawa podejmowania wiążących decyzji w sprawie dziecka dotyczących wyjazdu na wycieczkę, sposobu leczenia, wyjazdu za granicę, itp. Nieuregulowana sytuacja prawna nie pozwala dziecku na korzystanie z przysługujących mu praw.

Są jednak możliwości usankcjonowania tego stanu rzeczy w prawie:
– złożenie przez rodzica, zanim wyjedzie za granicę, wniosku do sądu o przeniesienie na czas  wyjazdu opieki prawnej na wskazaną osobę pełnoletnią;
– złożenie wniosku do sądu przez osobę, która jest faktycznym opiekunem dziecka o ustanowienie jej na czas wyjazdu rodzica/rodziców za granicę opiekunem prawnym dziecka;
– podanie przez rodzica wyjeżdżającego lub przebywającego za granica adresu doręczeń w kraju.

Jeśli zdarzy się sytuacja, że szkoła musi podjąć decyzję dotyczącą dziecka i nie będzie mogła w tej sprawie skontaktować się z rodzicami, bo przebywają za granica, wówczas ma prawny obowiązek poinformować o zaistniałym zdarzeniu właściwy dla miejsca zamieszkania dziecka sąd rejonowy, wydział rodzinny i nieletnich.  Wynika to z art. 109 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Truizmem jest twierdzenie, że rodzina stanowi najpierwsze i najważniejsze środowisko człowieka. To w niej człowiek zdobywa wiedzę o świecie, uczy się funkcjonować  wśród ludzi, zaspokajać swoje podstawowe potrzeby. Do prawidłowego funkcjonowania dziecka potrzebna jest obecność obydwojga rodziców. Każde z nich wnosi  bowiem do procesu wychowawczego właściwe sobie elementy. Poprzez naśladownictwo czy modelowanie dziecko nabywa umiejętności życia razem, bycia blisko siebie, zależności  od siebie. Gdy pozostaje z jednym z rodziców, uczy się samodzielności, ale nie relacji partnerskich. Samodzielność z kolei to odpowiedzialność, do której dziecko jeszcze nie dorosło.
Sytuacja wychowawcza omawianych rodzin uzależniona jest od wielu czynników. Biorąc pod uwagę brak ojca, którego rola w wychowaniu jest gwarantem właściwego rozwoju psychospołecznego, jego nieobecność jest wręcz  niemożliwa do zastąpienia przez kobietę.  Matka, chcąc ją kompensować , skupia się kurczowo na dzieciach, ogranicza ich aktywność, zaburza proces osiągania dojrzałości społecznej i emocjonalnej. W sytuacji, kiedy poza granicami kraju pozostają obydwoje rodzice, a opiekę nad dziećmi powierza się dziadkom, starszemu rodzeństwu bądź płatnym opiekunom, warunki opiekuńczo – wychowawcze jeszcze bardziej pogarszają się. Dezorganizacja strukturalna rodziny spowodowana przez emigrację zarobkową jest czynnikiem prowadzącym do osamotnienia dziecka. Więzi emocjonalne między dzieckiem a rodzicem ulegają osłabieniu, a bywa, że nawet zerwaniu. Samotność, z którą musi się uporać takie dziecko wzmacnia w nim poczucie odrzucenia i odczuwania jej zarówno w sferze fizycznej, psychicznej, jak i moralnej.

Wyjazdy za granicę w poszukiwaniu lepszej płacy za pracę mają wiele negatywnych skutków dla dzieci. Wśród tych konsekwencji należy zwrócić uwagę na obniżenie chęci do nauki, pogorszenie ocen, skłonności do opuszczania lekcji, spadek dyscypliny, agresywność  oraz problemy emocjonalne, nadpobudliwość, trudności w koncentracji, zaburzenia relacji z kolegami.

Pobyt jednego lub obojga rodziców za granicą dziecko może znieść zupełnie dobrze, jeżeli nie trwa on długo. Gdy jednak nieobecność rodziców przedłuża się i  trafia ono pod opiekę obcych osób lub placówek, zaczynają się pojawiać zaburzenia takie jak neurozy, depresje, a nawet próby samobójcze. Specjaliści apelują więc, aby przy podejmowaniu decyzji o wyjeździe za pracą , rozważać zawsze możliwość zabrania ze sobą dzieci.

                                                                                                                                                                         Krystyna Przyczynek – pedagog