Dyscyplina drogą do sukcesu wychowawczego

Wychowanie dziecka nigdy nie było łatwe i nie odbywa się bez kłopotów i trudności. Same narodziny dają początek istnieniu, natomiast człowiek ma do przebycia długą i niewątpliwie trudną drogę, a ciągle zmieniający się świat rzuca mu coraz to nowe wyzwania. Aby im podołać, każdy z nas musi otrzymać przygotowanie, oparte na długim i złożonym procesie, czyli wychowaniu. Do realizacji tego zadania potrzebny jest udział wielu środowisk, a najważniejszym z nich jest rodzina.

Wypada przypomnieć znaną prawdę, że skutecznie wychować może tylko ten, kto ma autorytet u wychowanków. Jeżeli dzieci nie czują i nie uznają pewnej mocy, przewagi, siły moralnej, a równocześnie wyższości i doskonałości matki i ojca, nie będą postępować w myśl ich zaleceń, próśb, pleceń, wykonywać zadań stawianych przez rodziców.

Autorytet nie jest darem natury, nie można go też kupić lub przyswoić od innych ludzi. Autorytet się zdobywa, wypracowuje mądrym postępowaniem, całym swoim życiem.

Proces wychowania ma na celu kształtowanie charakteru dziecka, podłożem którego jest dyscyplina.

Samo słowo „dyscyplina” kojarzy się z surowością i karą. Termin ten wywodzi się od łacińskiego określenia wiedzy i umiejętności. Skuteczna dyscyplina to bardzo pozytywny czynnik obok miłości, szacunku i akceptacji. Z kolei dyscyplina chronicznie nieskuteczna może przyczyniać się do powstawania problemów emocjonalnych. Nieustanny konflikt powoli niszczy stosunki między rodzicami a dzieckiem i stopniowo oddziaływuje na sposób, w jaki mały człowiek postrzega sam siebie.

Każdy, kto ma dzieci, wie, że nadchodzi taki moment, w którym dziecko przestaje posłusznie robić tylko to, co mu każą rodzice. Dzieci testują, jak daleko mogą się posunąć, często doprowadzając rodziców do „białej gorączki”, póki dorośli nie wyznaczą im nieprzekraczalnych granic.

Wyobraźmy sobie sytuację, że pozwalamy dziecku na wszystko. Może przez pewien czas nasza pociecha cieszyłaby się z totalnej swobody. Jednak wkrótce pojawiłby się niepokój. Pozbawione ograniczeń dzieci stają się nie tylko niezdyscyplinowane. Gdy rodzice używają swojego autorytetu dziecko czuje się bezpiecznie. Jeśli natomiast nie słyszy nigdy „nie” ma poczucie, że jest rodzicom obojętne, czuje się niekochane. Dzieci od niemowlaka do nastolatka chcą wiedzieć, jak daleko mogą się posunąć, aby ich zachowanie nie stało się nie do przyjęcia.

Przywództwo rodziców odgrywa więc ważną rolę w rozwoju dziecka. Ucząc się uległości wobec władzy kochających rodziców, dziecko uczy się ulegania innym formom władzy, z którymi spotyka się w późniejszym życiu. Sposób w jaki dostrzega przewodnictwo rodziców ustala ton jego stosunków z nauczycielami, policją, sąsiadami, a później pracownikami.

Skuteczna dyscyplina wymaga przywództwa dorosłych. Dyscyplina ulega osłabieniu, kiedy wszyscy członkowie rodziny traktowani są jak równi sobie.

Życie składa się z norm i reguł, których wszyscy musimy przestrzegać. Akceptacja ustalonych norm ułatwia życie – staje się ono spójne i poukładane.

A oto kilka zasad – według J. Dobsona – dotyczących stosowania dyscypliny.

1. Określić granice postępowania, zanim zostaną przekroczone. Najważniejszym krokiem w każdej procedurze systemu dyscyplinarnego jest ustalenie z góry rozsądnych granic postępowania. Dziecko powinno wiedzieć co jest w jego postępowaniu, a co nie będzie akceptowane, zanim będzie ponosiło odpowiedzialność! Jeśli nie zdefiniowano granic, nie wolno wymuszać ich przestrzegania!

2. Gdy nastąpi sprzeciw ze strony dziecka, reagować ze śmiałym zdecydowaniem. Jak tylko dziecko zrozumie czego się od niego oczekuje, powinno stać się odpowiedzialne za swoje niewłaściwe zachowanie. Wydaje się to dość łatwe, ale jak wiemy, większość dzieci podważa autorytet starszych i kwestionuje ich prawo do przewodzenia. W momencie scysji dziecko często rozumie pragnienie rodziców i celowo wybiera nieposłuszeństwo. Nie ma nic bardziej destrukcyjnego dla przewodnictwa rodziców, jak sytuacja, w której ojciec i matka dezintegrują się podczas „walki”. Jeśli rodzice konsekwentnie przegrywają „batalie”, uciekając się do łez lub krzyku, zamiast być pełnymi zaufania liderami, stają się pozbawionymi kręgosłupa „meduzami”, niegodnymi szacunku i posłuszeństwa.

3. Rozróżniać celowy opór od dziecięcego braku odpowiedzialności. Dziecko nie powinno być karane za zachowanie, które nie jest konsekwencją umyślnego oporu. Bądźmy delikatni, kiedy uczymy dzieci jak najlepiej postępować. Jeżeli dziecko nie potrafi zareagować na nasze cierpliwe pouczenia, wtedy można stosować jakieś dobrze obmyślone kary. Jednakże dziecięca nieodpowiedzialność jest czymś zupełnie innym niż celowy sprzeciw, a zatem należy ją inaczej traktować i być przy tym cierpliwym.

4. Pociesz i poucz dziecko, gdy minie konflikt. Po konfrontacji dziecka z rodzicami, podczas której rodzice zademonstrowali swoje prawo do kierowania, dzieci potrzebują miłości i pocieszenia. Koniecznie obejmij je i przytul! Ta chwila porozumienia tworzy miłość, zaufanie i jedność w rodzinie.

5. Unikać stawiania wymagań niemożliwych do spełnienia. Bądź absolutnie pewien, że twoje dziecko potrafi wykonać to, czego się od niego oczekuje.

6. Niech miłość będzie twoim przewodnikiem! Stosunki, które charakteryzuje miłość i uczucie są zdrowe, chociaż nie do uniknięcia bywają pewne błędy i omyłki ze strony rodziców.

Barbara Adamska, listopad 2004, Wiadomości Brzozowskie